Archiwum

Archiwum kategorii ‘Wierzenia i Religijne Idiotyzmy’

“Danie” z nienarodzonego dziecka

listopad 3, 2009 Paweł Seldon Dodaj komentarz

płód
Niesamowite, w pobliżu Kantonu w Chinach zupy z ludzkich płodów cieszą się niesłychaną popularnością.
Danie to nie jest wcale tanie, bo kanibale płacą za nie 4 tys. dolarów. Czego się nie zrobi, kiedy nie chce stanąć. Chińczycy mają z tym nie mały problem więc chętnych nie brakuje.
Głównie na talerzach lądują płody płci żeńskiej, bo w chinach trendy jest mieć syna. Tak więc chyba to nic ososbistego, po prostu efekt chęci bycia cool.
Smacznego, ja dziękuję.
Nie jest to z pewnością “Kwestia Smaku” ale kolejny efekt głupoty i braku sceptycyzmu jaki wszechobecnie panuje.

—————————————————-

W ziołowych „zupach” przygotowanych z ciał zabitych w wyniku aborcji dzieci specjalizuje się restauracja w chińskim mieście Canton w prowincji Guangdong. Lokal zachęca klientów do konsumpcji, twierdząc, że “potrawa” poprawia ogólny stan zdrowia, a zwłaszcza zwiększa popęd seksualny.

Zanim ta szokująca wiadomość pojawiła się w prasie, przetoczyła się przez internet. Południowokoreański dziennik „Seoul Times” potwierdził te rewelacje wyjątkowo drastycznymi zdjęciami martwego dziecka przygotowywanego do posiłku.

Ciało dziecka odkaża się alkoholem i przyprawia ziołami. Przybliżona cena takiej „zupy” to 4 tysiące dolarów. Zjedzenie dzieci zabitych w późnej ciąży jest przy tym droższe od tych ze środkowego okresu życia płodowego.

Powód bestialstwa? Taka „zupa” ma poprawiać ogólny stan zdrowia a w szczególności wydajność seksualną. 62-letni konsument “potrawy” przyznał w rozmowie z koreańską gazetą, że jest stałym klientem restauracji, która ją serwuje. Potwierdził, że ziołowa „zupka” posiada właściwości, o których się mówi. Wskazując na swoją 19-letnią żonę oświadczył z dumą, że codziennie uprawia z nią seks.

Ten sam sześćdziesięciolatek zaprowadził reportera „Seoul Timesa” do restauracji, gdzie można zjeść taką „zupę”. Tym razem była przygotowana z dziewczynki zabitej w piątym miesiącu ciąży. Jej rodzice, mający już dwie dziewczynki, zdecydowali pozbyć się trzeciej.

W ubiegłym roku przeprowadzono w Chinach 13 milionów aborcji. Od lat 70-tych XX wieku Chiny konsekwentnie prowadzą tzw. politykę jednego dziecka, zakazującą posiadania więcej niż jednego potomka.
TheSeoulTimes.com

Atrakcyjna rzeczywistość

październik 3, 2009 Paweł Seldon 2 komentarzy

Wczoraj prowadziłem rozmowę z człowiekiem, o odmiennym poglądzie na rzeczywistość od mojego.
Myślę, że jeden fragment rozmowy jest na tyle istotny, by o nim opowiedzieć.
Człowiek ten to mężczyzna w wieku 30 lat, ale nie podam tu jego personaliów z oczywistych powodów.

W którymś momencie rozmowy weszliśmy na temat podbudowywania roszczeń do prawdy przez pseudonaukę, zjawiska paranormalne itp.
Wiedziałem, że ten wierzy w rzeczy nadprzyrodzone, zjawiska paranormalne i niewyjaśnione jeszcze przed rozmową.
Tak czy inaczej w temacie powiedział, że wierzy w te wszystkie nadprzyrodzone nonsensy.
W takim momencie nie pozostało mi nic innego, jak zapytać dlaczego, z jakich powodów bez żadnych dowodów potrafi uznać wszystkie te twierdzenia za prawdziwe ?

Może będzie to dla kogoś zaskoczeniem, a może niektórzy z was spotkali się z takim przypadkiem lub osobiście podzielają jego zdanie.

W odpowiedzi na moje pytanie, powiedział:
“Wierzę w te wszystkie rzeczy ponieważ rzeczywistość jest monotonna i nieciekawa.”

Nie wiem, jaka była by reakcja kogokolwiek z was na tak niedorzeczny, absurdalny i nielogiczny argument i postawienie sprawy w ten sposób.
Nie biorąc sobie jednak tego do siebie pomyślałem, że spróbuję mu to wyperswadować w bardziej logiczny sposób:

“Jeżeli tak stawiasz sprawę, to jesteś w dużym błędzie i masz duży problem.
Gdybyś śledził badania naukowe i odkrycia jakie dokonuje nauka, to rozwiało by twoje wątpliwości i przekonanie o tym, że rzeczywistość jest nudna. Jesteś świadomy tego, jakie fascynujące tajemnice przed nami zostały odsłoniętę o naturze człowieka ? Wiedza jaką posiadamy na temat naszego mózgu, naszych ciał, psychiki, naszego funkcjonowania … . Czy wiesz, jak wiele wiemy o naturze Wszechświata dzięki odkryciom naukowym ? Oczywiście jest to kropla w morzu tego czego prawdopodobnie jeszcze się dowiemy.
Nie rozumiem, jak można to po prostu skreślić i o tym zapomnieć, a fascynować się i podniecać wróżkami, elfami, wszelkimi mitami, duchami, aniołami, kreacjonizmem, czy reinkarnacją, zabobonami, kultami.
Ponadto twierdzenia i odkrycia naukowe w odróżnieniu do pseudonaukowych i nadprzyrodzonych twierdzeń są skuteczne i z pewnością prawdziwe. Codziennie fascynujesz się osiągnięciami nauki i wtedy zapominasz o zdaniu jakie posiadasz o rzeczywistości, jaką ukazuje nam nauka. Jeżeli nie chcesz się nudzić rzeczywistością, to zacznij czytać naukowe książki, oglądać popularnonaukowe filmy dokumentalne, zamiast biernie zgadzać się z irracjonalnością tego świata. Zacznij aktywne poszukiwanie i odkrywanie inspirujących, fascynujących i pasjonujących części naszego świata.
Cytat, który czasem powtarzam może lepiej odda to co chcę powiedzieć: “Rzeczywistość, to to co nie przestaje istnieć, kiedy przestaje się wierzyć.”

Człowiekiem nie wyrwanym z kontekstu

wrzesień 30, 2009 Paweł Seldon 6 komentarzy

Podział/Utożsamianie
Ludzie stworzyli słowa do opisu rzeczywistości i aby się nie pogubić i nie czuć samotnie w wielkim świecie przypisują sobie nazwy aby utożsamiać się z grupami.
Fakt, że nie uważam by istniał jakikolwiek bóg niekoniecznie musi mnie utożsamiać z ateistami, czy jaką kolwiek inną nazwą ugrupowania odrzucającego istnienie boga. Nie chcę aby mój brak wiary wrzucał mnie do worka z ludźmi stworzonymi jedynie przez teistów dla własnych potrzeb.

Świat, w którym żyjemy, a raczej jego struktura społeczna tworzy wielopodział, nie bacząc przy tym, czy dana jednostka akceptuje przynależność do określonej grupy i czy chce być tak nazywana. I nie mam tu na myśli broń boże antykonformizmu.
Nie mam w zwyczaju podporządkowywać się ideologii, czy jakiemukolwiek systemowi wierzeń, który z natury jest irracjonalny. Konformizm pomimo tego, że kojarzy mi się z gromadomyśleniem posiada swoje plusy. Co zależne jest z rodzajem społeczeństwa, bo nie każde posiada normy i postawy zachowań godne do naśladowania i zgadzania się z nimi.

Iluzja słuszności przekonań/Apodyktyczność
Gdy sprawa ma się z teistami, to wygląda to tak, że tworzona jest pewna iluzja. Iluzja pozbawiona szacunku dla wszystkich, którzy nie podzielają przekonań teistów. Nie miałbym nic do teistów, gdyby nie atakowali tak zaborczo wolnomyślicielstwa, sceptycyzmu, racjonalnego myślenia, ateizmu… . Ich apodyktyczność posunęła się zbyt daleko w wyścigu do osiągnięcia wyłączności na prawdę, która to jest jedynie ich wymysłem. Tworzenie fałszywych twierdzeń i kłamstw mających na celu spotwarzanie wszystkich, którzy nie podzielają ich zdania na temat istnienia boga, jest obrazą dla intelektu. Ataki i argumentacje, że niewierzący są pozbawieni sumienia i moralności, już nie jest obrazą intelektu, a obrazą tego co nazywamy człowieczeństwem. Moja niewiara w istotę, która rzekomo miała stworzyć Wszechświat i nas samych, w żaden sposób nie czyni mnie niemoralną istotą pozbawioną sensu życia. Istotą zdolną do haniebnych czynów, jedynie dlatego, że nie wierzy w duchy. Ten podział stworzony jest jedynie przez teistów!

Natura człowieka
To właśnie dzięki czystemu rozumowi, a nie religii stworzono wiele mądrych i pięknych prawd życiowych ukazujących prawdziwą naturę człowieka, zarówno dobrą i złą.
Dobro i zło – jeżeli ktoś twierdzi, że w nie nie wierzę, bo nie uważam za prawdziwe zjawiska paranormalne, czy duchy grubo się myli. Tego rodzaju argumenty są zarazem nieracjonalne i nieskuteczne. Udowadniają brak refleksji nad prawdziwą naturą człowieka, człowieka rozumnego i świadomego, zdolnego do odczuwania i współczucia.

The Brights movement
W tym miejscu chciałbym podziękować między innymi takim ludziom, jak Paul Geisert i Mynga Futrell, którzy w roku 2003 założyli ruch społeczny o nazwie “The Brights movement “. Celem projektu jest promocja naturalistycznego punktu widzenia (wolnego od ponadnaturalnych i mistycznych elementów).

Niebezpieczna iluzja
Istotne pytanie, które chcę skierować do teistów, to dlaczego wierzycie, że wasze przekonania religijne czynią was lepszymi od ludzi nie podzielających waszych przekonań ? Kto dał prawo do skreślania z góry człowieka za to, że nie podziela irracjonalnych poglądów większości ?

Wrodzona moralność
Powinno wam dać do myślenia, to że zarówno niewierzący wiedzą co to jest sumienie i moralność. Na wasze nieszczęście, moralności nie znamy tylko z definicji wyczytanej w książkach, ale również z praktyki.

Zapłata za dobre uczynki
Różnica pomiędzy wierzącymi a niewierzącymi jest taka, że niewierzący robią dobre uczynki nie dlatego, że liczą na życie wieczne jako nagrodę. Życie pełne sensu, współczucia i dobroci jest możliwe bez wiary w boga i my to udowadniamy. Lecz teiści pomimo tego nie dopuszczają do świadomości myśli, że mogą się mylić.
Zbytnie przekonanie o słuszności waszych przekonań, że życie bez wiary nic nie znaczy tworzy jedynie niebezpieczne konflikty i różnice pomiędzy wiarą a rozumem. Roszcząc sobie prawo do uważania siebie za lepszych od ludzi bardziej korzystających z rozumu niżeli z wiary, pozwalają sobie zniekształcać prawdę na swoją korzyść.

Poza podziałem
Ateistą nie uważam się dlatego, że nie chcę utożsamiać się z niewierzącymi. Ateistą nie uważam się dlatego, że jest to wymysł jedynie wierzących. Uważam siebie za człowieka z takimi samimi prawami, jak każdy inny. Człowieka wolnego od podziału teistycznego. Świadomego, że życie ma sens i znaczenie bez uciekania się do wyjaśnień jego tajemniczości nadnaturalistycznymi teoriami.
Dopóki starczy mi sił będę promował wolnomyślicielstwo, zdrowy sceptycyzm, racjonalny obraz świata i mam nadzieję, że już niedługo skończy się podział stworzony przez teizm.

“One Galileo in two thousand years is enough.”
- Pope Pius XII

Rzecz, która stworzyła rzeczy, dla której nie jest znany inny stworzyciel

wrzesień 27, 2009 Paweł Seldon Dodaj komentarz

Przekaz jaki niesie ten ośmiominutowy film można wyłapać już w pierwszej minucie.
Film pokazuje błędne myślenie, że jeśli nie można wytłumaczyć pewnych rzeczy, to automatycznie przypisuje się je Bogu.

Każdy budynek musi mieć budowniczego, każdy samochód producenta, każdy obraz swojego malarza. Każda rzecz, dla której nie ma znanego producenta musi być przez coś zrobiona.
Wszystko możliwe, że wiele lat temu odbywały się podobne rozmowy, które zapoczątkowały religie i wierzenia w Stwórcę.

Teizm promuje ignorancje wobec wiedzy i intelektu i jest to mocno zakorzenione w umysłach. Ja się przeciwko temu buntuję.

Kiedyś nie posiadano wyjaśnień zdarzeń, które teraz są dla nas wiadome i nikt się im nie sprzeciwia. Ten brak wiedzy w tamtych czasach mógł po prostu zrodzić przekonanie o istocie boskiej, bo nie potrafili znaleźć innego wytłumaczenia tych zdarzeń. Zrodziło się więc przekonanie, jeżeli nie ma wiedzy o tym jak powstały pewne rzeczy i zjawiska, to musiał to zrobić Bóg, koniec kropka.

Ślepe posłuszeństwo

lipiec 10, 2009 Paweł Seldon 1 comment

Pierwsze co przychodzi mi na myśl odnośnie ślepego posłuszeństwa jest ściśle związane z kościołem i wojskiem.
Jeżeli nie wiemy co oznacza ślepe połuszeństwo i z czym się to je powinniśmy przyjrzeć się ludziom w kościele i armii. Postawy ludzi w jednym i drugim są ściśle ze sobą związane. Swojego czasu, a ściślej mówiąc czasy komunii, później bierzmowanie, ślub krewnego lub znajomego pozwoliły mi przyjrzeć się z bliska zachowaniom ludzi w jednej z dwojga ww instytucji. Kościół to w gruńcie rzeczy znakomicie odzwierciedlające miejsce tego, co nazywamy podporządkowywaniem. Oprucz hipnotycznej natury kościoła posiada on również inne cechy, jednak właśnie na niej chciałbym się skupić. Długo nie mogłem dojść do tego, dlaczego w kościele się nie rozmawia, nie prowadzi dyskusji. Aż nagle zdałem sobie sprawę z militarnej natury kościoła. Wszem i wobec mówi się o olbrzymiej władzy tej instytucji. Jaki by nie był powód mojego powiązania władzy z wojskiem, jest on sensowny.

Współcześnie dyktaturą wojskową nazywamy taki system,w którym profesjonalni wojskowi łączą funkcje dowódcze z głównymi funkcjami w aparacie państwowym, rządzą opierając się na armii i z wykorzystaniem wojskowych metod działania.

Współcześnie dyktaturą religijną nazywamy taki system, w którym profesjonalni reprezentanci kościoła łączą funkcje dowódcze z głównymi funkcjami w aparacie państwowym, rządzą opierając się na diecezji i z wykorzystaniem kościelnych metod działania.

Natknąłem się na stronie racjonalista.pl na artykuł na temat rozmowy Boga z archaniołem Szatanem o przyszłości ludzkości:

Po stworzeniu świata, podczas siódmego dnia — błogosławionego dnia odpoczynku Boga, podszedł do Stwórcy archanioł Szatan i zaczynają rozmawiać. Stwórca opowiada mu plany na najbliższą przyszłość. Mówi, iż jutro podda ludzi specjalnej próbie, gdyż chce mieć pewność, że są doskonali. Archanioł wydaje się być tym zainteresowany i pyta Boga jakiego rodzaju to ma być próba.

— Czy to będzie próba ich inteligencji? — zgaduje.

- Nie! — zaprzecza Bóg.

— A więc próba ich zaradności? — dopytuje się archanioł.

- Też nie! — odpowiada ze śmiechem Stwórca. Szatan zastanawia się.

- Próba ich siły?

- Także nie! — woła Bóg.

- Wiem! Jakże mogłem o tym nie pomyśleć! — sumituje się Szatan.

- To będzie na pewno próba umiejętności przystosowania się do środowiska, w którym przyjdzie żyć ludziom! Czy tak?

- Nie!… Nie! — odpowiada Bóg zadowolony, widząc głupią minę archanioła, który mamrocze:

- To ja już nie wiem,.. Jeśli to odpada, to jaki rodzaj doskonałości u ludzi chcesz poddać próbie, Panie? — dziwi się niezmiernie.

A Bóg mówi wolno i jakby z wyrzutem, iż Szatan sam nie wpadł na tak oczywiste rozwiązanie.

- Muszę ich poddać próbie na posłuszeństwo sobie!

Tak więc kryterium doskonałości to bezwzględne posłuszeństwo i wielu uważa to prawdę objawioną.
Wiemy, że Ewa była nieposłuszna bogu, czego efekt był dla niej przykry.
Biblia opisuje znacznie więcej przykładów, które pokazują same nieprzyjemne konsekwencje z nieposłuszeństwa.
Duża część ludzi uważa, że “nieposłuszeństwo” jest matką zła, i że większość nieszczęść spowodowana jest z tego powodu.
Z tego powodu posłuszeństwo uważane jest za dobro nad dobrami, wartość najcenniejszą.

Szukając materiałów do wpisu natrafiłem na fragment książki Carla Caretto “Tajemnice pustyni” :

Posłuszeństwo jest najwyższym i najdoskonalszym stopniem miłości: przestajemy się opierać, unicestwiamy się, umieramy jak Chrystus na krzyżu, oddajemy Umiłowanemu ciało i duszę bez życia i woli, bez własnych dążeń, by mógł czynić z nami, co zechce, jakbyśmy byli trupem. To na pewno najwyższy stopień miłości, zawierający w sobie i przewyższający wszystkie inne (ID)

Tak więc widać, że nie każdy powinien książki pisać. Ze wszystkich sposobów na omamienie społeczeństw wmawianie, że “posłuszeństwo” jest najwyższym stopniem miłości, jest szczytem bezczelności.

Jeżeli mówimy o posłuszeństwie dziecka wobec rodzica mamy na myśli poddawanie się ich woli. Podczas wychowania dziecka na drodze do jego bezpieczeństwa mówi się mu o konsekwencjach nie stosowania się do pewnych reguł. Tak więc dziecku pokazuje się skutki egzekwowania ich nakazów i złego zachowania. Rodzic powinien wskazać przyczynę niestosownego zachowania, ale pomimo jej braku dziecko i tak musi wykonać rozkaz. Mi osobiście nie podoba się taka dyktaturska wizja wychowywania potomstwa z posłusznym wykonywaniem wszystkich poleceń. Rodzi się wtedy zasada walizki: to, co włożysz do walizki – wyjmiesz później.
Pierwotną przyczyną ślepego posłuszeństwa jest zapewne indoktrynacja, którą przeszli nasi przodkowie. Odbija się to na obecnych społeczeństwach.

Na pewnej witrynie “lokomotywa” o tematyce przedszkolnej ktoś pisze o znaczeniu posłuszeństwa dziecka w jego pszyłszości:

Jako dorosły człowiek będzie mężnie znosić życiowe przeciwności, będzie miał otwarty umysł, potrafiąc odnaleźć się w każdych okolicznościach a to dlatego, że jako małe dziecko nauczył się przeciwstawiać sobie samemu i nie robić zawsze tego na co ma ochotę, lecz godzić się z tym, że musi być posłuszny.

Jak dobrze zrozumiałem otwarty umysł łączą z posłuszeństwem. Nie przeczę, trochę kłuci się to z definicją “otwartego umysłu” chyba, że mowa otwartym umyśle do tego stopnia, że się go gubi.
Jakkolwiek utrata rozumu jest przenośnią, to w armii ma to dosłowne znaczenie.

Inteligentny Spadacz & Latający Potwór Spaghetti

Hipoteza Inteligentnego Spadacza to satyryczna odpowiedź na debatę na temat teorii ewolucji i teorii inteligentnego projektu. Według tej teorii (hipotezy) wszystkie rzeczy spadają z powodu popychania ich przez inteligentny byt. Doprawdy, jak to miło że na świecie są ludzie z tak dużym poczuciem humoru.

O IF czytamy w wikipedii:

Współcześni zwolennicy tej teorii (w zasadzie hipotezy) używają argumentów według nich analogicznych do stosowanych przez zwolenników Inteligentnego Projektu. Twierdzą między innymi, że wersje teorii grawitacji nie są ani wewnętrznie spójne ani matematycznie do pogodzenia z mechaniką kwantową – więc grawitacja jest “teorią przeżywającą kryzys”, a alternatywna teoria inteligentnego spadania powinna być nauczana w szkołach, by pozwolić uczniom na podjęcie własnej decyzji w tej sprawie.

Należy zauważyć, że nonsensownym argumentem przedstawianym przez niektórych jest, to że jeżeli czegoś nie można dowieść należy brać to pod uwagę ( co gorsza w równym stopniu, jak dowiedzione naukowo – czyli doświadczalnie ). Oczekując przyjmowania czegoś na wiarę bez dowodów, oddalamy się od prawdy.

Koncepcja inteligentnego projektu jest wykorzystywana w walce przeciwko teorii Darwina. Jest to koncepcja pseudonaukowa, gdyż w żaden sposób nie działa w sposób naukowy.
Cytat z wikipedii :

Nie jest uznawany za naukę, ponieważ jej zwolennicy nie stosują procedur metody naukowej, a w szczególności kryterium falsyfikowalności, w związku z czym sama “teoria inteligentnego projektu” nie może być uznana za hipotezę. Do tej pory żadne czasopisma naukowe, w których zamieszczane artykuły poddawane są recenzji naukowej, nie opublikowało oryginalnych rezultatów badań w jakikolwiek sposób potwierdzających postulaty ruchu ID.

Za sprawą poddawania gruntownym analizom często takie teorie, jak teoria Inteligentnego projektu zostają obnażone jako pseudonaukowe. To za sprawą tego, że autorzy tych teorii, czy hipotez posługują się naukowymi twierdzeniami w sposób niekompletny, i często dodając od siebie nienaukowe, nie dające się potwierdzić doświadczalnie twierdzenia.

Wyżej wymieniona Teoria Inteligentnego Spadania jest analogiczną parodią Inteligentnego projektu. Inteligentny projekt został sparodiowany również przez FSM – Flying Spaghetti Monster.

daf
Latający Potwór Spaghetti jest zwykle przedstawiany jako bryła pozwijanego spaghetti z dwojgiem oczu na czułkach, dwojgiem mięsnych klopsów i „makaronowymi wypustkami”. Na rysunku przedstawiona jest parodia Stworzenia Adama Michała Anioła.

O Latającym Potworze Spaghetti można przeczytać tutaj

Latający Potwór Spaghetti (ang. Flying Spaghetti Monster) – “bóstwo” Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (ang. Church of the Flying Spaghetti Monster lub Flying Spaghetti Monsterism, FSM), inaczej pastafarianizmu, religii o charakterze parodystycznym. Statystycznie jest to najszybciej rozwijająca się religia XXI wieku, pozyskująca wierzących głównie za pośrednictwem Internetu.

hu
Grafika przedstawiająca artystyczną wizję Latającego Potwora Spaghetti w kilka sekund po stworzeniu świata. Jak widać Potwór znajduje się pod wpływem środków odurzających. Sztuczne ognie w tle są częścia obchodów nowego roku 2008. Niektórzy pastafarianie wierzą, że świat został stworzony w zeszłym roku. Potwór stworzył góry, drzewa, karła i pamięć wszystkich naszych doświadczeń sprzed roku 2008.