Tag Archives: bóg

Czy Agnostyk to Ateista ?

29 Wrz

Temat myślę, że Was zainteresuje. Od kąd pamiętam zawsze zastanawiałem się nad pytaniem, ‚czy agnostycy to ateiści ?’. Zdałem sobie sprawę, że to proste pytanie, prostej odpowiedzi nie posiada.

Powszechnie istnieje wiele błędnych przekonań na temat agnostycyzmu, agnostyków i powodów, dla których ktoś miałby przyjąć stanowisko agnostycyzmu.

Istotne pytanie, to jeżeli ateizm jest brakiem wiary w jakiegokolwiek boga, to jaka jest różnica pomiędzy ateizmem a agnostycyzmem ?

Próba odpowiedzi.
Znaczna część ludzi określających siebie mianem agnostyków nie zaś ateistów podziela przekonanie, że agnostycyzm jest podejściem bardziej racjonalnym, a ateizm ma charakter dogmatyczny. W efekcie czego ateizm uznawany jest na równie z teizmem, lecz różniący się przekonaniem o istnieniu boga.
Na tej stronie pewien anonim zadaje pytanie

Czym w praktyce różni się agnostycyzm od ateizmu?
Taki były prezydent Kwaśniewski deklaruje siebie jako agnostyka, a bywa uważany za bezbożnika i ateistę, a przecież (przynajmniej moim zdaniem) jest spora różnica między agnostykiem a ateistą.
Jako przykład dałem akurat Kwasa, ale, gdy czytam czasami jakieś materiały, to agnostyk bywa często traktowany na równi z ateistą, czyli jako zagrożenie, bezbożnik, wróg wiary, dewiant itp. czyli nawet gorzej od groźnych wojujących odłamów innych religii.

Podał za przykład Kwasa, ok ale to jest nieistotne, ważne jest to co powiedział o traktowaniu agnostycyzmu na równi z ateizmem: „deklaruje siebie jako agnostyka, a bywa uważany za bezbożnika i ateistę, a przecież (przynajmniej moim zdaniem) jest spora różnica między agnostykiem a ateistą.

To nie rozumienie ateizmu, jak i agnostycyzmu, teizmu, czy nawet samego charakteru wiary rodzi uprzedzenia wobec ateistów, ateizmu.

Uprzedzenia Wobec Ateizmu i Ateistów

Te nieporozumienia pogarszają sytuację i wzmacniają presję społeczną i uprzedzenia wobec ateizmu i ateistów.
Dlatego tak powszechne jest zjawisko gardzenia w wielu miejscach na świecie i w Polsce ludźmi, którzy nie boją się mówić że nie wierzą w jakiegokolwiek boga. Natomiast agnostycy są traktowani lepiej, spotykają się z większym szacunkiem społeczeństwa.
Ateisci uważani są jako grupa o ograniczonych i zamkniętych poglądach ponieważ przeczą istnieniu bogów, a agnostycy jako grupa ludzi otwartych ponieważ nie deklarują że wiedzą na pewno.
W rzeczywistości jednak ateiści nie muszą zaprzeczać istnieniu bogów, bo nie posiadają wiedzy 100 procentowej. Mogą więc być również agnostykami.

Ateizm jest brakiem w jakichkolwiek bogów, a agnostycyzm nie jest czymś pośrednim między ateizmem a teizmem.
Wiara w Boga – brak wiary w Boga
Nie trzeba tego tłumaczyć.

Agnostycyzm został stworzony kiedy ludzie nie potrafili się określić i i stwierdzić czy wierzą w boga, czy nie.

Błędem jest więc, kiedy teiści twierdzą, że agnostycyzm jest lepszy od ateizmu.
Jeżeli ateiści mają zamknięte umysły, a agnostycy otwarte, to teiści również mają zamknięte i odwrotnie, jeśli teiści mają otwarte umysły to ateiści również.

Ateiści i agnostycy nie twierdzą, że wiedzą na pewno, ale aktywnie nie wierzą, że istnieje taka istota jak bóg.

———————————–

Dzisiaj na forum dyskusja na temat Ewolucji i kreacjonizmu.
Zapraszam zainteresowanych od godziny 16:00 w dziale Forum: Debaty filozoficzne i światopoglądowe -> Inne koncepcje światopoglądowe i filozoficzne

Forum Eksploratorium Wiedzy <—

Rzecz, która stworzyła rzeczy, dla której nie jest znany inny stworzyciel

27 Wrz

Przekaz jaki niesie ten ośmiominutowy film można wyłapać już w pierwszej minucie.
Film pokazuje błędne myślenie, że jeśli nie można wytłumaczyć pewnych rzeczy, to automatycznie przypisuje się je Bogu.

Każdy budynek musi mieć budowniczego, każdy samochód producenta, każdy obraz swojego malarza. Każda rzecz, dla której nie ma znanego producenta musi być przez coś zrobiona.
Wszystko możliwe, że wiele lat temu odbywały się podobne rozmowy, które zapoczątkowały religie i wierzenia w Stwórcę.

Teizm promuje ignorancje wobec wiedzy i intelektu i jest to mocno zakorzenione w umysłach. Ja się przeciwko temu buntuję.

Kiedyś nie posiadano wyjaśnień zdarzeń, które teraz są dla nas wiadome i nikt się im nie sprzeciwia. Ten brak wiedzy w tamtych czasach mógł po prostu zrodzić przekonanie o istocie boskiej, bo nie potrafili znaleźć innego wytłumaczenia tych zdarzeń. Zrodziło się więc przekonanie, jeżeli nie ma wiedzy o tym jak powstały pewne rzeczy i zjawiska, to musiał to zrobić Bóg, koniec kropka.

Stany mistyczne i religia a siła słuszności

20 Wrz

Sceptyczna krytyka zawsze była zwrócone przeciw szukaniu racjonalnego wytłumaczenia istnienia Boga, która jednak nie miała nic wspólnego z bytem doskonałym. Z powodu tego że wyrokowanie o bycie absolutnym zawsze wychodziło poza ramy rozumowego ujęcia problemu sceptyk wstrzymuje się z radykalnym osądem w tej sprawie. Dlatego sceptycyzm zawsze traktuje wierzenia religijne z dystansem.

William James – amerykański filozof, psycholog, psychofizjolog, psycholog religii, prekursor psychologii humanistycznej i fenomenologii swoimi badaniami psychologicznymi wykazał znaczenie wiary z życiu człowieka.

Kiedy człowiek ma do czynienia z najwyżej cenionymi przez siebie siłami doznawanymi podczas obrzędów religijnych i mistycznych ma to na niego wyjątkowy wpływ.
„Całe wasze życie podświadome, wasze pobudki, wierzenia, tęsknoty i przeczucia przygotowały przesłanki, których wagę świadomość wasza odczuwa przy stawianiu wniosku; i coś w was wie na pewno, że wynik tego wszystkiego musi być prawdziwszy od wszystkich, choćby najzręczniejszych wywodzeń logiczno-racjonalistycznych, które mogłyby mu się przeciwstawić.”

Wobec przekonań religijnych żaden logiczny i racjonalny argument nie jest wystarczająco przekonujący. Za sprawą stanom mistycznym i wierze człowiek osiągnał ogromną zdolność do osiągania pewności i przekonania o słuszności swoich przekonań.

Czysty rozum nie jest w stanie więc podołać konfliktowi jaki ma miejsce pomiędzy nauką a religią.

W swojej książce „In the Blood: God, Genes and Destiny” z roku 1996 Steve Jones napisał:
„W czasach gdy trzy i pół miliona Amerykanów twierdzi, że zostali kiedyś porwani przez istoty pozaziemskie, a jeszcze więcej wierzy, że Księga Rodzaju zawiera prawdę dosłowną, istnieje potrzeba racjonalnej analizy tych i podobnych kwestii. W stosunku do nauki, któa stara się ją oferować, fascynacja miesza się z niechęcią: podobny melanż uczuć charakteryzuje także stosunek wielu ludzi do religii. Każda dyscyplina, która stawia sobie za cel objaśnienie świata, nawet w ograniczonym wycinku, budzi nieunikniony sprzeciw u tych, których przekonania kształtują się raczej na podstawie wiary niż dowodów.
Dyskusje między nauką a religią są odwieczne. Trzeba powiedzieć, że zwykle wszczynają je wyznawcy religii (których nauka zajmuje bardziej niż teologia naukowców). Wojnę między nimi najlepiej symbolizuje walka tygrysa z rekinem. Jeden i drugi jest niezwyciężony na swoim własnym terytorium: lecz jeśli zbłądzi do królestwa przeciwnika, zyciężyć musi tamten. Zarówno tygrys jak rekin władają swoim środowiskiem w sposób, który każdemu z nich wydaje się doskonale rozumny. Ocean niewiedzy, która zmusza nas do szukania wyjaśnień ponadnaturalnych, jest mniejszy niż dawniej, lecz nikt nie wie kiedy – jeśli w ogóle – wyschnie całkowicie. Debata między wiarą a sceptycyzmem będzie się więc toczyć jeszcze długo.”

Ślepe posłuszeństwo

10 Lip

Pierwsze co przychodzi mi na myśl odnośnie ślepego posłuszeństwa jest ściśle związane z kościołem i wojskiem.
Jeżeli nie wiemy co oznacza ślepe połuszeństwo i z czym się to je powinniśmy przyjrzeć się ludziom w kościele i armii. Postawy ludzi w jednym i drugim są ściśle ze sobą związane. Swojego czasu, a ściślej mówiąc czasy komunii, później bierzmowanie, ślub krewnego lub znajomego pozwoliły mi przyjrzeć się z bliska zachowaniom ludzi w jednej z dwojga ww instytucji. Kościół to w gruńcie rzeczy znakomicie odzwierciedlające miejsce tego, co nazywamy podporządkowywaniem. Oprucz hipnotycznej natury kościoła posiada on również inne cechy, jednak właśnie na niej chciałbym się skupić. Długo nie mogłem dojść do tego, dlaczego w kościele się nie rozmawia, nie prowadzi dyskusji. Aż nagle zdałem sobie sprawę z militarnej natury kościoła. Wszem i wobec mówi się o olbrzymiej władzy tej instytucji. Jaki by nie był powód mojego powiązania władzy z wojskiem, jest on sensowny.

Współcześnie dyktaturą wojskową nazywamy taki system,w którym profesjonalni wojskowi łączą funkcje dowódcze z głównymi funkcjami w aparacie państwowym, rządzą opierając się na armii i z wykorzystaniem wojskowych metod działania.

Współcześnie dyktaturą religijną nazywamy taki system, w którym profesjonalni reprezentanci kościoła łączą funkcje dowódcze z głównymi funkcjami w aparacie państwowym, rządzą opierając się na diecezji i z wykorzystaniem kościelnych metod działania.

Natknąłem się na stronie racjonalista.pl na artykuł na temat rozmowy Boga z archaniołem Szatanem o przyszłości ludzkości:

Po stworzeniu świata, podczas siódmego dnia — błogosławionego dnia odpoczynku Boga, podszedł do Stwórcy archanioł Szatan i zaczynają rozmawiać. Stwórca opowiada mu plany na najbliższą przyszłość. Mówi, iż jutro podda ludzi specjalnej próbie, gdyż chce mieć pewność, że są doskonali. Archanioł wydaje się być tym zainteresowany i pyta Boga jakiego rodzaju to ma być próba.

— Czy to będzie próba ich inteligencji? — zgaduje.

– Nie! — zaprzecza Bóg.

— A więc próba ich zaradności? — dopytuje się archanioł.

– Też nie! — odpowiada ze śmiechem Stwórca. Szatan zastanawia się.

– Próba ich siły?

– Także nie! — woła Bóg.

– Wiem! Jakże mogłem o tym nie pomyśleć! — sumituje się Szatan.

– To będzie na pewno próba umiejętności przystosowania się do środowiska, w którym przyjdzie żyć ludziom! Czy tak?

– Nie!… Nie! — odpowiada Bóg zadowolony, widząc głupią minę archanioła, który mamrocze:

– To ja już nie wiem,.. Jeśli to odpada, to jaki rodzaj doskonałości u ludzi chcesz poddać próbie, Panie? — dziwi się niezmiernie.

A Bóg mówi wolno i jakby z wyrzutem, iż Szatan sam nie wpadł na tak oczywiste rozwiązanie.

Muszę ich poddać próbie na posłuszeństwo sobie!

Tak więc kryterium doskonałości to bezwzględne posłuszeństwo i wielu uważa to prawdę objawioną.
Wiemy, że Ewa była nieposłuszna bogu, czego efekt był dla niej przykry.
Biblia opisuje znacznie więcej przykładów, które pokazują same nieprzyjemne konsekwencje z nieposłuszeństwa.
Duża część ludzi uważa, że „nieposłuszeństwo” jest matką zła, i że większość nieszczęść spowodowana jest z tego powodu.
Z tego powodu posłuszeństwo uważane jest za dobro nad dobrami, wartość najcenniejszą.

Szukając materiałów do wpisu natrafiłem na fragment książki Carla Caretto „Tajemnice pustyni” :

Posłuszeństwo jest najwyższym i najdoskonalszym stopniem miłości: przestajemy się opierać, unicestwiamy się, umieramy jak Chrystus na krzyżu, oddajemy Umiłowanemu ciało i duszę bez życia i woli, bez własnych dążeń, by mógł czynić z nami, co zechce, jakbyśmy byli trupem. To na pewno najwyższy stopień miłości, zawierający w sobie i przewyższający wszystkie inne (ID)

Tak więc widać, że nie każdy powinien książki pisać. Ze wszystkich sposobów na omamienie społeczeństw wmawianie, że „posłuszeństwo” jest najwyższym stopniem miłości, jest szczytem bezczelności.

Jeżeli mówimy o posłuszeństwie dziecka wobec rodzica mamy na myśli poddawanie się ich woli. Podczas wychowania dziecka na drodze do jego bezpieczeństwa mówi się mu o konsekwencjach nie stosowania się do pewnych reguł. Tak więc dziecku pokazuje się skutki egzekwowania ich nakazów i złego zachowania. Rodzic powinien wskazać przyczynę niestosownego zachowania, ale pomimo jej braku dziecko i tak musi wykonać rozkaz. Mi osobiście nie podoba się taka dyktaturska wizja wychowywania potomstwa z posłusznym wykonywaniem wszystkich poleceń. Rodzi się wtedy zasada walizki: to, co włożysz do walizki – wyjmiesz później.
Pierwotną przyczyną ślepego posłuszeństwa jest zapewne indoktrynacja, którą przeszli nasi przodkowie. Odbija się to na obecnych społeczeństwach.

Na pewnej witrynie „lokomotywa” o tematyce przedszkolnej ktoś pisze o znaczeniu posłuszeństwa dziecka w jego pszyłszości:

Jako dorosły człowiek będzie mężnie znosić życiowe przeciwności, będzie miał otwarty umysł, potrafiąc odnaleźć się w każdych okolicznościach a to dlatego, że jako małe dziecko nauczył się przeciwstawiać sobie samemu i nie robić zawsze tego na co ma ochotę, lecz godzić się z tym, że musi być posłuszny.

Jak dobrze zrozumiałem otwarty umysł łączą z posłuszeństwem. Nie przeczę, trochę kłuci się to z definicją „otwartego umysłu” chyba, że mowa otwartym umyśle do tego stopnia, że się go gubi.
Jakkolwiek utrata rozumu jest przenośnią, to w armii ma to dosłowne znaczenie.

Inteligentny Spadacz & Latający Potwór Spaghetti

7 Lip

Hipoteza Inteligentnego Spadacza to satyryczna odpowiedź na debatę na temat teorii ewolucji i teorii inteligentnego projektu. Według tej teorii (hipotezy) wszystkie rzeczy spadają z powodu popychania ich przez inteligentny byt. Doprawdy, jak to miło że na świecie są ludzie z tak dużym poczuciem humoru.

O IF czytamy w wikipedii:

Współcześni zwolennicy tej teorii (w zasadzie hipotezy) używają argumentów według nich analogicznych do stosowanych przez zwolenników Inteligentnego Projektu. Twierdzą między innymi, że wersje teorii grawitacji nie są ani wewnętrznie spójne ani matematycznie do pogodzenia z mechaniką kwantową – więc grawitacja jest „teorią przeżywającą kryzys”, a alternatywna teoria inteligentnego spadania powinna być nauczana w szkołach, by pozwolić uczniom na podjęcie własnej decyzji w tej sprawie.

Należy zauważyć, że nonsensownym argumentem przedstawianym przez niektórych jest, to że jeżeli czegoś nie można dowieść należy brać to pod uwagę ( co gorsza w równym stopniu, jak dowiedzione naukowo – czyli doświadczalnie ). Oczekując przyjmowania czegoś na wiarę bez dowodów, oddalamy się od prawdy.

Koncepcja inteligentnego projektu jest wykorzystywana w walce przeciwko teorii Darwina. Jest to koncepcja pseudonaukowa, gdyż w żaden sposób nie działa w sposób naukowy.
Cytat z wikipedii :

Nie jest uznawany za naukę, ponieważ jej zwolennicy nie stosują procedur metody naukowej, a w szczególności kryterium falsyfikowalności, w związku z czym sama „teoria inteligentnego projektu” nie może być uznana za hipotezę. Do tej pory żadne czasopisma naukowe, w których zamieszczane artykuły poddawane są recenzji naukowej, nie opublikowało oryginalnych rezultatów badań w jakikolwiek sposób potwierdzających postulaty ruchu ID.

Za sprawą poddawania gruntownym analizom często takie teorie, jak teoria Inteligentnego projektu zostają obnażone jako pseudonaukowe. To za sprawą tego, że autorzy tych teorii, czy hipotez posługują się naukowymi twierdzeniami w sposób niekompletny, i często dodając od siebie nienaukowe, nie dające się potwierdzić doświadczalnie twierdzenia.

Wyżej wymieniona Teoria Inteligentnego Spadania jest analogiczną parodią Inteligentnego projektu. Inteligentny projekt został sparodiowany również przez FSM – Flying Spaghetti Monster.

daf
Latający Potwór Spaghetti jest zwykle przedstawiany jako bryła pozwijanego spaghetti z dwojgiem oczu na czułkach, dwojgiem mięsnych klopsów i „makaronowymi wypustkami”. Na rysunku przedstawiona jest parodia Stworzenia Adama Michała Anioła.

O Latającym Potworze Spaghetti można przeczytać tutaj

Latający Potwór Spaghetti (ang. Flying Spaghetti Monster) – „bóstwo” Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (ang. Church of the Flying Spaghetti Monster lub Flying Spaghetti Monsterism, FSM), inaczej pastafarianizmu, religii o charakterze parodystycznym. Statystycznie jest to najszybciej rozwijająca się religia XXI wieku, pozyskująca wierzących głównie za pośrednictwem Internetu.

hu
Grafika przedstawiająca artystyczną wizję Latającego Potwora Spaghetti w kilka sekund po stworzeniu świata. Jak widać Potwór znajduje się pod wpływem środków odurzających. Sztuczne ognie w tle są częścia obchodów nowego roku 2008. Niektórzy pastafarianie wierzą, że świat został stworzony w zeszłym roku. Potwór stworzył góry, drzewa, karła i pamięć wszystkich naszych doświadczeń sprzed roku 2008.

„Dowody” Tomasza z Akwinu

2 Lip

Na początek

Dowodzenie istnienia Boga – próby dowiedzenia istnienia Najwyższej Istoty drogą rozumową. Argumenty i twierdzenia na istnienie Boga dyskutowane były w filozofii od starożytności przez średniowiecze, aż po dziś dzień.

Większość twierdzeń na istnienie Boga można podzielić na dwie grupy – twierdzenia aprioryczne, czyli nie odwołujące się do doświadczenia empirycznego i twierdzenia aposterioryczne, które przeciwnie, korzystają z wiedzy nabytej poprzez doświadczenie zmysłowe.

Wszystkie te próby dowiedzenia istnienia boga nie przyniosły rezultatów więc dlatego …
…powinienem też zreflektować na krytykę tych dowodów.

Krytyka
Obecnie, twierdzenia za istnieniem Boga są poddawane dużej krytyce ze strony ateistów. Argumenty używane przez nich w dyskusjach to na przykład to, że postawienie Boga na miejscu pierwszego sprawcy lub przyczyny tylko oddala pytanie co było przedtem, nie udzielając zadowalającej odpowiedzi.

Poniżej przedstawię „Dowody” Tomasza z Akwinu.
Dowody te charakteryzuje proceder w logice zwany regressus ad infinitum: zadajemy pytanie, odpowiedź rodzi kolejne pytanie – nieskończony ciąg pytań i odpowiedzi. Ciąg przyczynowo – skutkowy.

Tomasz z Akwinu
tomek

Pierwsze trzy to w sumie jeden i ten sam argument przedstawiony na trzy różne sposoby i dlatego można traktować je łącznie.

1. Dowód z istnienia ruchu (nieruchomy poruszyciel) — nic się nie porusza, jeśli nie zostanie poruszone. To prowadzi nas do regresu, z którego jedynym wyjściem jest Bóg. Coś musiało wykonać pierwszy ruch, a to coś nazywamy Bogiem.

2. Dowód z pojęcia przyczyny sprawczej (przyczyna bez przyczyny) — nie jest możliwe, by cokolwiek spowodowało samo siebie. Każde zdarzenie ma jakąś poprzedzającą przyczynę i znów jesteśmy w sytuacji regresu. Coś musiało być pierwszą przyczyną, a to coś nazywamy Bogiem.

3. Dowód z konieczności rzeczy (argument kosmologiczny) — musiał istnieć taki czas, kiedy nie istniały żadne rzeczy. Ale, skoro kiedyś nie istniały żadne obiekty fizyczne, a istnieją dziś, musiało istnieć coś niefizycznego, co powołało je do istnienia. I to coś nazywamy Bogiem.

Droga „z przygodności i konieczności”, zmodyfikowana przez G.W. Leibniza i przejęta m.in. przez Ch. Wolffa, nazwana została w XVIII w. dowodem kosmologicznym; w XIX w. nazwę tę rozciągnięto na sposoby dowodzenia „z przyczynowości sprawczej” i „z ruchu”.

[…] te trzy twierdzenia opierają się na idei regresu i wywołują Boga, bowiem tylko on może go przerwać. Co z kolei wymaga przyjęcia nieuzasadnionego założenia, iż sam Bóg jest odporny na analogiczną procedurę. Ale nawet jeśli już zaakceptujemy taki — wątpliwy dość — luksus, jakim jest wyciągnięcie, niczym z kapelusza, pewnego bytu zdolnego do przerwania regressus as infinitum (choćby z tego powodu, że czegoś takiego potrzebujemy), to i tak nie ma najmniejszego powodu, by byt ów wyposażać w przymioty, jakie zwykle przypisujemy Bogu: wszechmoc, wszechwiedzę, dobroć, stwórczość, że nie wspomnę już o kilku czysto ludzkich właściwościach, jak wysłuchiwanie modlitw, wybaczanie grzechów i czytanie w najgłębszych myślach. Tak przy okazji—uwagi logików nie umknęło, że wszechmoc i wszechwiedza to atrybuty wzajemnie się wykluczające. Jeśli bowiem Bóg jest wszechwiedzący, to z góry wie, że zamierza, korzystając ze swej wszechmocy, w jakimś momencie zmienić bieg zdarzeń. To zaś oznacza, iż nie może już zmienić zdania i powstrzymać się od działania, co z kolei przeczy jego wszechmocy. Karen Owens zamknęła ten paradoks w zgrabnym wierszyku:

    Can omniscient God, who Knows the future, find

    The omnipotence to Change His future mind?

W tłumaczeniu na polski:
Czy wszechwiędzący Bóg,
co przyszłość świetnie zna,
Wszechmocny jest aż tak,
by zmienić własny plan ?

Klasyczna teoria grawitacji przedstawia nam dwie historie wszechświata: zapoczątkowała go jakaś osobliwość w skończonym czasie w przeszłości, lub istnieje od zawsze czyli w nieskończonym długim czasie.
Naukowcy twierdzą, że wszechświat miał swój początek w przeszłości, a żeby dowiedzieć się które rozwiązanie równań Einsteina opisuje wszechświat trzeba wiedzieć jak się on zaczał. Jak pisze Hawking, Bóg mógł początkowo ustalić prawa, którymi będzie rządziła się natura lecz suma sumarum pozwolił aby wszechświat ewoluował wedle ustalonych praw. Pyta, jakie były określone warunki brzegowe na początku czasu ?

Posługując się klasyczną teorią względności nie możemy ustalić odpowiedzi, gdyż nie ma ona prawa bytu na początku wszechświata.

Natomiast kwantowa teoria mówi nam, że czasoprzestrzeń równie dobrze może nie mieć osobliwości tworzącej granice i zarazem mieć skończone rozmiary.
Czasoprzestrzeń wtedy posiadałaby cztery wymiary, a nie dwa, przypominała by Ziemie, którą można okrążać bez obawy, że spadniemy w otchłań.
Ad rem: Czasoprzestrzeń pozbawiona granic wyklucza istnienie stwórcy. Cechą wszechświata byłaby samowystarczalność.
Hawking kończąc rozdział ‚Grawitacja kwantowa’ pisze:
„Dopóki sądziliśmy, że wszechświat miał początek, rola stwórcy wydawała się jasna, lecz jeżeli wszechświat rzeczywiście jest samowystarczalny, pozbawiony granic, krawędzi, początku i końca, to odpowiedź napytanie, jaka jest rola stwórcy, nie jest już tak oczywista.”

4 dowód „z różnic w doskonałości”
Dowód moim zdaniem irracjonalny. To, że istnieją różnice, że coś jest doskonalsze od czegoś nie oznacza, że to co najdoskonalsze jest Bogiem. Odnosimy się do czegoś na podstawie nabytego doświadczenie, wiedzy i wiemy, że dla jednego coś może być brzydkie a dla drugiego piękne.

Dowód 5. „z celowości przyrody” (Cele ustanawia Bóg). Wg Tomasza z Akwinu Bóg jest czystym aktem istnienia, świat powstał z niczego (ex nihilo), wprost przez Boga, aktem jego woli i posiada strukturę hierarchiczną.

W przeszłości argument ten był zapewne bardzo mocny ale zgodnie z jednym z pięciu praw, na których Darwin oparł swoją teorię:

prawo doboru naturalnego – w walce o byt przeżywają osobniki najlepiej przystosowane, formy pośrednie wymierają, co prowadzi do coraz większej rozbieżności cech w następnych pokoleniach i powstania z czasem form bardzo różniących się od form wyjściowych i powstawania nowych gatunków.

… dowód Tomasza z Akwinu wydaje się być śmieszny. Elegancja i złożoność projektów tworzonych podczas ewolucji dzięki doborowi naturalnemu nie wymaga świadomego zaprojektowania.

Literatura:
– „Bóg urojony”
– „Jeszcze krótsza historia czasu”
– portalwiedzy.onet.pl
– pl.wikipedia.org