Tag Archives: religia

Moja definicja Humanizmu

4 Paźdź

humanizm
Czym jest humanizm w moim rozumieniu, jak nie poglądem na świat i filozofią opartą na naturalizmie, który cechuje wyjaśnianie rzeczywistości przyczynami czysto naturalnymi. Bez potrzeby odwoływania się do transcendentalnego opisu świata, cudów, reinkarnacji, bóstw.
Humanistów charakteryzuje pragnienie pojęcia rzeczywistości dzięki meodom naukowym, krytycznemu myśleniu, swobodnemu dochodzeniu do rzetelnej wiedzy, za pomocą logicznego rozumowania, empiryzmu, sceptycznego spojrzenia na twierdzenia, opinie i roszczenia.
Nie uciekając się do wierzeń, religii humanista chce dojść do wytłumaczenia praw etycznych za sprawą rozumu. Dzięki realistycznej etyce bazującej na ludzkim rozumie, solidnej i uczciwej wiedzy, doświadczeniu humaniści są pewni tego, że można stworzyć lepsze społeczeństwo. Społeczeństwo sprawiedliwe i ucziwe, bardziej dojrzałe, demokratyczne, współczujące i ludzkie. Dzięki czemu miejsce, które zamieszkujemy czyli Ziemia była by miejscem bardziej przyjaznym. Humanizm naturalistyczny jest swoistego rodzaju odgrzebaniem człowieka z gruzów irracjonalności.

Astrology is bullshit. Astrology is bullshit. Astrology is bullshit.

3 Paźdź

Zobaczcie co mówi ten facet o astrologii!

http://www.thebestpageintheuniverse.net/c.cgi?u=astrology

fuck off

Czy Agnostyk to Ateista ?

29 Wrz

Temat myślę, że Was zainteresuje. Od kąd pamiętam zawsze zastanawiałem się nad pytaniem, ‚czy agnostycy to ateiści ?’. Zdałem sobie sprawę, że to proste pytanie, prostej odpowiedzi nie posiada.

Powszechnie istnieje wiele błędnych przekonań na temat agnostycyzmu, agnostyków i powodów, dla których ktoś miałby przyjąć stanowisko agnostycyzmu.

Istotne pytanie, to jeżeli ateizm jest brakiem wiary w jakiegokolwiek boga, to jaka jest różnica pomiędzy ateizmem a agnostycyzmem ?

Próba odpowiedzi.
Znaczna część ludzi określających siebie mianem agnostyków nie zaś ateistów podziela przekonanie, że agnostycyzm jest podejściem bardziej racjonalnym, a ateizm ma charakter dogmatyczny. W efekcie czego ateizm uznawany jest na równie z teizmem, lecz różniący się przekonaniem o istnieniu boga.
Na tej stronie pewien anonim zadaje pytanie

Czym w praktyce różni się agnostycyzm od ateizmu?
Taki były prezydent Kwaśniewski deklaruje siebie jako agnostyka, a bywa uważany za bezbożnika i ateistę, a przecież (przynajmniej moim zdaniem) jest spora różnica między agnostykiem a ateistą.
Jako przykład dałem akurat Kwasa, ale, gdy czytam czasami jakieś materiały, to agnostyk bywa często traktowany na równi z ateistą, czyli jako zagrożenie, bezbożnik, wróg wiary, dewiant itp. czyli nawet gorzej od groźnych wojujących odłamów innych religii.

Podał za przykład Kwasa, ok ale to jest nieistotne, ważne jest to co powiedział o traktowaniu agnostycyzmu na równi z ateizmem: „deklaruje siebie jako agnostyka, a bywa uważany za bezbożnika i ateistę, a przecież (przynajmniej moim zdaniem) jest spora różnica między agnostykiem a ateistą.

To nie rozumienie ateizmu, jak i agnostycyzmu, teizmu, czy nawet samego charakteru wiary rodzi uprzedzenia wobec ateistów, ateizmu.

Uprzedzenia Wobec Ateizmu i Ateistów

Te nieporozumienia pogarszają sytuację i wzmacniają presję społeczną i uprzedzenia wobec ateizmu i ateistów.
Dlatego tak powszechne jest zjawisko gardzenia w wielu miejscach na świecie i w Polsce ludźmi, którzy nie boją się mówić że nie wierzą w jakiegokolwiek boga. Natomiast agnostycy są traktowani lepiej, spotykają się z większym szacunkiem społeczeństwa.
Ateisci uważani są jako grupa o ograniczonych i zamkniętych poglądach ponieważ przeczą istnieniu bogów, a agnostycy jako grupa ludzi otwartych ponieważ nie deklarują że wiedzą na pewno.
W rzeczywistości jednak ateiści nie muszą zaprzeczać istnieniu bogów, bo nie posiadają wiedzy 100 procentowej. Mogą więc być również agnostykami.

Ateizm jest brakiem w jakichkolwiek bogów, a agnostycyzm nie jest czymś pośrednim między ateizmem a teizmem.
Wiara w Boga – brak wiary w Boga
Nie trzeba tego tłumaczyć.

Agnostycyzm został stworzony kiedy ludzie nie potrafili się określić i i stwierdzić czy wierzą w boga, czy nie.

Błędem jest więc, kiedy teiści twierdzą, że agnostycyzm jest lepszy od ateizmu.
Jeżeli ateiści mają zamknięte umysły, a agnostycy otwarte, to teiści również mają zamknięte i odwrotnie, jeśli teiści mają otwarte umysły to ateiści również.

Ateiści i agnostycy nie twierdzą, że wiedzą na pewno, ale aktywnie nie wierzą, że istnieje taka istota jak bóg.

———————————–

Dzisiaj na forum dyskusja na temat Ewolucji i kreacjonizmu.
Zapraszam zainteresowanych od godziny 16:00 w dziale Forum: Debaty filozoficzne i światopoglądowe -> Inne koncepcje światopoglądowe i filozoficzne

Forum Eksploratorium Wiedzy <—

Rzecz, która stworzyła rzeczy, dla której nie jest znany inny stworzyciel

27 Wrz

Przekaz jaki niesie ten ośmiominutowy film można wyłapać już w pierwszej minucie.
Film pokazuje błędne myślenie, że jeśli nie można wytłumaczyć pewnych rzeczy, to automatycznie przypisuje się je Bogu.

Każdy budynek musi mieć budowniczego, każdy samochód producenta, każdy obraz swojego malarza. Każda rzecz, dla której nie ma znanego producenta musi być przez coś zrobiona.
Wszystko możliwe, że wiele lat temu odbywały się podobne rozmowy, które zapoczątkowały religie i wierzenia w Stwórcę.

Teizm promuje ignorancje wobec wiedzy i intelektu i jest to mocno zakorzenione w umysłach. Ja się przeciwko temu buntuję.

Kiedyś nie posiadano wyjaśnień zdarzeń, które teraz są dla nas wiadome i nikt się im nie sprzeciwia. Ten brak wiedzy w tamtych czasach mógł po prostu zrodzić przekonanie o istocie boskiej, bo nie potrafili znaleźć innego wytłumaczenia tych zdarzeń. Zrodziło się więc przekonanie, jeżeli nie ma wiedzy o tym jak powstały pewne rzeczy i zjawiska, to musiał to zrobić Bóg, koniec kropka.

Stany mistyczne i religia a siła słuszności

20 Wrz

Sceptyczna krytyka zawsze była zwrócone przeciw szukaniu racjonalnego wytłumaczenia istnienia Boga, która jednak nie miała nic wspólnego z bytem doskonałym. Z powodu tego że wyrokowanie o bycie absolutnym zawsze wychodziło poza ramy rozumowego ujęcia problemu sceptyk wstrzymuje się z radykalnym osądem w tej sprawie. Dlatego sceptycyzm zawsze traktuje wierzenia religijne z dystansem.

William James – amerykański filozof, psycholog, psychofizjolog, psycholog religii, prekursor psychologii humanistycznej i fenomenologii swoimi badaniami psychologicznymi wykazał znaczenie wiary z życiu człowieka.

Kiedy człowiek ma do czynienia z najwyżej cenionymi przez siebie siłami doznawanymi podczas obrzędów religijnych i mistycznych ma to na niego wyjątkowy wpływ.
„Całe wasze życie podświadome, wasze pobudki, wierzenia, tęsknoty i przeczucia przygotowały przesłanki, których wagę świadomość wasza odczuwa przy stawianiu wniosku; i coś w was wie na pewno, że wynik tego wszystkiego musi być prawdziwszy od wszystkich, choćby najzręczniejszych wywodzeń logiczno-racjonalistycznych, które mogłyby mu się przeciwstawić.”

Wobec przekonań religijnych żaden logiczny i racjonalny argument nie jest wystarczająco przekonujący. Za sprawą stanom mistycznym i wierze człowiek osiągnał ogromną zdolność do osiągania pewności i przekonania o słuszności swoich przekonań.

Czysty rozum nie jest w stanie więc podołać konfliktowi jaki ma miejsce pomiędzy nauką a religią.

W swojej książce „In the Blood: God, Genes and Destiny” z roku 1996 Steve Jones napisał:
„W czasach gdy trzy i pół miliona Amerykanów twierdzi, że zostali kiedyś porwani przez istoty pozaziemskie, a jeszcze więcej wierzy, że Księga Rodzaju zawiera prawdę dosłowną, istnieje potrzeba racjonalnej analizy tych i podobnych kwestii. W stosunku do nauki, któa stara się ją oferować, fascynacja miesza się z niechęcią: podobny melanż uczuć charakteryzuje także stosunek wielu ludzi do religii. Każda dyscyplina, która stawia sobie za cel objaśnienie świata, nawet w ograniczonym wycinku, budzi nieunikniony sprzeciw u tych, których przekonania kształtują się raczej na podstawie wiary niż dowodów.
Dyskusje między nauką a religią są odwieczne. Trzeba powiedzieć, że zwykle wszczynają je wyznawcy religii (których nauka zajmuje bardziej niż teologia naukowców). Wojnę między nimi najlepiej symbolizuje walka tygrysa z rekinem. Jeden i drugi jest niezwyciężony na swoim własnym terytorium: lecz jeśli zbłądzi do królestwa przeciwnika, zyciężyć musi tamten. Zarówno tygrys jak rekin władają swoim środowiskiem w sposób, który każdemu z nich wydaje się doskonale rozumny. Ocean niewiedzy, która zmusza nas do szukania wyjaśnień ponadnaturalnych, jest mniejszy niż dawniej, lecz nikt nie wie kiedy – jeśli w ogóle – wyschnie całkowicie. Debata między wiarą a sceptycyzmem będzie się więc toczyć jeszcze długo.”

Ślepe posłuszeństwo

10 Lip

Pierwsze co przychodzi mi na myśl odnośnie ślepego posłuszeństwa jest ściśle związane z kościołem i wojskiem.
Jeżeli nie wiemy co oznacza ślepe połuszeństwo i z czym się to je powinniśmy przyjrzeć się ludziom w kościele i armii. Postawy ludzi w jednym i drugim są ściśle ze sobą związane. Swojego czasu, a ściślej mówiąc czasy komunii, później bierzmowanie, ślub krewnego lub znajomego pozwoliły mi przyjrzeć się z bliska zachowaniom ludzi w jednej z dwojga ww instytucji. Kościół to w gruńcie rzeczy znakomicie odzwierciedlające miejsce tego, co nazywamy podporządkowywaniem. Oprucz hipnotycznej natury kościoła posiada on również inne cechy, jednak właśnie na niej chciałbym się skupić. Długo nie mogłem dojść do tego, dlaczego w kościele się nie rozmawia, nie prowadzi dyskusji. Aż nagle zdałem sobie sprawę z militarnej natury kościoła. Wszem i wobec mówi się o olbrzymiej władzy tej instytucji. Jaki by nie był powód mojego powiązania władzy z wojskiem, jest on sensowny.

Współcześnie dyktaturą wojskową nazywamy taki system,w którym profesjonalni wojskowi łączą funkcje dowódcze z głównymi funkcjami w aparacie państwowym, rządzą opierając się na armii i z wykorzystaniem wojskowych metod działania.

Współcześnie dyktaturą religijną nazywamy taki system, w którym profesjonalni reprezentanci kościoła łączą funkcje dowódcze z głównymi funkcjami w aparacie państwowym, rządzą opierając się na diecezji i z wykorzystaniem kościelnych metod działania.

Natknąłem się na stronie racjonalista.pl na artykuł na temat rozmowy Boga z archaniołem Szatanem o przyszłości ludzkości:

Po stworzeniu świata, podczas siódmego dnia — błogosławionego dnia odpoczynku Boga, podszedł do Stwórcy archanioł Szatan i zaczynają rozmawiać. Stwórca opowiada mu plany na najbliższą przyszłość. Mówi, iż jutro podda ludzi specjalnej próbie, gdyż chce mieć pewność, że są doskonali. Archanioł wydaje się być tym zainteresowany i pyta Boga jakiego rodzaju to ma być próba.

— Czy to będzie próba ich inteligencji? — zgaduje.

– Nie! — zaprzecza Bóg.

— A więc próba ich zaradności? — dopytuje się archanioł.

– Też nie! — odpowiada ze śmiechem Stwórca. Szatan zastanawia się.

– Próba ich siły?

– Także nie! — woła Bóg.

– Wiem! Jakże mogłem o tym nie pomyśleć! — sumituje się Szatan.

– To będzie na pewno próba umiejętności przystosowania się do środowiska, w którym przyjdzie żyć ludziom! Czy tak?

– Nie!… Nie! — odpowiada Bóg zadowolony, widząc głupią minę archanioła, który mamrocze:

– To ja już nie wiem,.. Jeśli to odpada, to jaki rodzaj doskonałości u ludzi chcesz poddać próbie, Panie? — dziwi się niezmiernie.

A Bóg mówi wolno i jakby z wyrzutem, iż Szatan sam nie wpadł na tak oczywiste rozwiązanie.

Muszę ich poddać próbie na posłuszeństwo sobie!

Tak więc kryterium doskonałości to bezwzględne posłuszeństwo i wielu uważa to prawdę objawioną.
Wiemy, że Ewa była nieposłuszna bogu, czego efekt był dla niej przykry.
Biblia opisuje znacznie więcej przykładów, które pokazują same nieprzyjemne konsekwencje z nieposłuszeństwa.
Duża część ludzi uważa, że „nieposłuszeństwo” jest matką zła, i że większość nieszczęść spowodowana jest z tego powodu.
Z tego powodu posłuszeństwo uważane jest za dobro nad dobrami, wartość najcenniejszą.

Szukając materiałów do wpisu natrafiłem na fragment książki Carla Caretto „Tajemnice pustyni” :

Posłuszeństwo jest najwyższym i najdoskonalszym stopniem miłości: przestajemy się opierać, unicestwiamy się, umieramy jak Chrystus na krzyżu, oddajemy Umiłowanemu ciało i duszę bez życia i woli, bez własnych dążeń, by mógł czynić z nami, co zechce, jakbyśmy byli trupem. To na pewno najwyższy stopień miłości, zawierający w sobie i przewyższający wszystkie inne (ID)

Tak więc widać, że nie każdy powinien książki pisać. Ze wszystkich sposobów na omamienie społeczeństw wmawianie, że „posłuszeństwo” jest najwyższym stopniem miłości, jest szczytem bezczelności.

Jeżeli mówimy o posłuszeństwie dziecka wobec rodzica mamy na myśli poddawanie się ich woli. Podczas wychowania dziecka na drodze do jego bezpieczeństwa mówi się mu o konsekwencjach nie stosowania się do pewnych reguł. Tak więc dziecku pokazuje się skutki egzekwowania ich nakazów i złego zachowania. Rodzic powinien wskazać przyczynę niestosownego zachowania, ale pomimo jej braku dziecko i tak musi wykonać rozkaz. Mi osobiście nie podoba się taka dyktaturska wizja wychowywania potomstwa z posłusznym wykonywaniem wszystkich poleceń. Rodzi się wtedy zasada walizki: to, co włożysz do walizki – wyjmiesz później.
Pierwotną przyczyną ślepego posłuszeństwa jest zapewne indoktrynacja, którą przeszli nasi przodkowie. Odbija się to na obecnych społeczeństwach.

Na pewnej witrynie „lokomotywa” o tematyce przedszkolnej ktoś pisze o znaczeniu posłuszeństwa dziecka w jego pszyłszości:

Jako dorosły człowiek będzie mężnie znosić życiowe przeciwności, będzie miał otwarty umysł, potrafiąc odnaleźć się w każdych okolicznościach a to dlatego, że jako małe dziecko nauczył się przeciwstawiać sobie samemu i nie robić zawsze tego na co ma ochotę, lecz godzić się z tym, że musi być posłuszny.

Jak dobrze zrozumiałem otwarty umysł łączą z posłuszeństwem. Nie przeczę, trochę kłuci się to z definicją „otwartego umysłu” chyba, że mowa otwartym umyśle do tego stopnia, że się go gubi.
Jakkolwiek utrata rozumu jest przenośnią, to w armii ma to dosłowne znaczenie.